Dylemat
Obawiam się, że niewiele mam ci do powiedzenia. Właśnie rozmawiałem z USAMRIID. Z doktorem Isaakiem Romanem, który kieruje projektem ?Chimera?. Wieści nie są dobre. Leczenie antybiotykami oraz środkami przeciwko pasożytom nie dało żadnych rezultatów. Roman twierdzi, że chimera przyswoiła sobie tak dużo obcego DNA, że przypomina teraz ssaka bardziej niż cokolwiek innego. A to oznacza, że wszelkie lekarstwa, które przeciwko niej stosujemy, zabijają również nasze tkanki. Czy próbowali leków onkologicznych? Ta rzecz rozmnaża się tak szybko… zachowuje się jak guz. Nie moglibyśmy zwalczyć jej w ten sposób? USAMRIID stosował antybiotyki w nadziei, że zabiją chimerę w fazie podziału komórkowego. Niestety skuteczne dawki zabijają również organizmy gospodarzy. Martwicy ulega cała śluzówka przewodu pokarmowego. Zwierzę wykrwawia się. Najgorsza śmierć, jaką można sobie wyobrazić, pomyślała. W żołądku i jelitach dochodzi do potężnego krwotoku. Krew wypływa z ust i odbytu. Widziała to kiedyś na Ziemi. W kosmosie byłoby to jeszcze gorsze: wyobraziła sobie ogromne niczym balony bańki krwi, które unoszą się w kabinie, rozpryskują o każdą powierzchnię, ochlapują wszystkich. W takim razie nic nie da się zrobić ? powiedziała. Poza tym potrzebna jest mieszanka tlenowo-helowa. Nie można jej otrzymać na stacji. Dlatego nie chciałem o tym w ogóle wspominać. W waszej sytuacji to bezużyteczna informacja. Sprawdziliśmy już, czy istnieje możliwość dostarczenia komory wysokociśnieniowej na pokład ISS, ale tak potężne urządzenie musielibyśmy umieścić w ładowni Endeavoura. Problem polega na tym, że Endeavour przeszedł już fazę przygotowań w pozycji horyzontalnej. Załadowanie komory i jej wysłanie zajęłoby co najmniej dwa tygodnie. Poza tym wahadłowiec musiałby przycumować do stacji, a to oznacza, że jego załoga zostałaby narażona na skażenie. ? Todd umilkł. ? USAMRIID wyklucza taką opcję ? dodał po chwili. Emma czuła, jak jej frustracja zmienia się w gniew. Żeby skorzystać z jedynej szansy ratunku, czyli komory wysokociśnieniowej, musieliby wrócić na Ziemię. Ciśnienie dziesięciu atmosfer stanowiło górną granicę tego, co może znieść człowiek. Emma była zapalonym nurkiem, nigdy jednak nie odważyła się zanurzyć głębiej niż na sto dwadzieścia stóp. Na trzysta stóp schodzili tylko głupcy. Dlaczego USAMRIID testował tak ekstremalne ciśnienie? Musiał być jakiś powód, pomyślała. Wiedzą coś na temat tego organizmu i to podsunęło im myśl, że wysokie ciśnienie może odnieść skutek. Wiedzą coś, czego nam nie mówią.